like-no-other blog


Księga Gości

O Mnie
czytanie tylko na własna odpowiedzalność, nie odpowiadam za szkody moralne i psychiczne

Archiwum

2010
Luty 
Styczeń
2009
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2008
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2007
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2006
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec 
Maj 
Kwiecień 
Marzec 
Luty 
Styczeń
2005
Grudzień 
Listopad 
Październik 
Wrzesień 
Sierpień 
Lipiec 
Czerwiec

Linki
viljar.eblog.pl

like-no-other.eblog.pl





†††
Designed by Lost_Soul
Picture from Tapety
All Rights Reserved

• godz: 11:14 data: 2010.02.8
Serozupa

Komentuj(1)
• godz: 15:01 data: 2010.02.3
Shit! Fuck! !@#$%
P...lona EU...niech ją szlag jasny trafii...

Komentuj(2)
• godz: 11:24 data: 2010.02.3
Reptile
Bogatszy o doświadczenia dochodzę do wniosku, że dla mojego gadziego mózgu moje życie jest strasznie nudnym filmem... ogląda bo nie ma innego wyjścia ale ziewa i studiuje sufit...
Na dodatek, mój obwodowy układ nerwowy nie dość, że na luzie ma "obroty" na poziomie żółwia, to jeszcze "linkę od gazu" ma poluzowaną
Sam sobie działa ok, jak dostaje na plecy, to pięknie się reguluje, w miarę możliwości, a lekko nie ma ;) I jedynie gadzi mózg ma guzik atomowy, ale on jest chyba przeszczepiony z jakiegoś wielotonowego olbrzyma albo z ostatniego ogniwa łańcucha pokarmowego... przestraszyć go to jest poważne wyzwanie...
A na co dzień wygląda to mniej więcej jakby kierowca wyścigowy ciągnąc za sznurki kierował wielotonowym żółwiem... O dziwo szlag go nie trafia na miejscu... To chyba też skutek jakieś wady fabrycznej...
A do tego ma na tylnej kanapie oderwanego od rzeczywistości pasażera z zupełnie innej bajki...
Pasażera zamkniętego w luksusowej kabinie, przez okna której widzi i przeżywa to na zewnątrz, ale łączność z kierowcą wysiadła lub wszystko co go przeraża kierowca kwituje ziewaniem lub pokazuje gest pukania się w czoło...

Komentuj(0)
• godz: 07:12 data: 2010.02.2
Puzle
zaczynają się układać...
Myślałem, że teoria o poważnych fabrycznych brakach nory jest zbyt śmiała, że miałbym poważniejsze defekty lub wcale nie działał
Ale chyba jednak nie, przynajmniej w autonomicznym układzie nerwowym, nie ma specjalnych przeszkód. Równowaga była by przesunięta wyraźnie w kierunku układu przywspółczulnego, a on chodził bez większych problemów bo "jeździ" na acetylocholinę...
W efekcie poza głową jestem fajtłapą, leniwcem, misiem...
I pewnie ma to też duży udział w tym, że jestem "siłą spokoju", "wyluzowany na maksa" oraz "nie czuję ciśnienia"
I nie pomoże tu żadna siła woli, psychoterapia i podobne. Układ nie bez powodu nazywa się autonomiczny...
Choć gadzio-zwierzęca cześć ma jakieś pokrętła na wypadek wszelki...

Ale żeby nie było zbyt pięknie rodzi to parę następnych pytań o przyczynę siły spokoju...
"Niskopoziomowe" jak zepsute receptory(najmniej prawdopodobne), wadliwa nora lub hiperaktywne MAO lub pompa zwrotna ? czy "Wysokopoziomowe" czyli "prozaiczny" brak kabelka z ludzkiej do gadziej części mózgu? lub brak "kabelka" z gadziej do ośrodkowego ?

Komentuj(0)
• godz: 03:33 data: 2010.02.1
W kleszczach rzeczywistości
Szybciej niż zwykle, prawie z zaskoczenia serotoninowa zupa, wzięła dzikie pnącze mojego ludzkiego mózgu w zimne kleszcze rzeczywistości

Komentuj(0)